Długi czas walczyłam z zielonym . Nie cierpię zielonego

A gotowe kolory zielone są wręcz wstrętne ... No więc sobie opracowałam zielone z payne's grey i zółcieni - różne te zielenie - od jaśniutkich do ciemnych ... ale zauważyłam, że ową szarość payna zaczęłam stosować i w innych mieszankach a tym samym moja kolorystyka zrobiła się bardzo brudna. Najlepszym przykładem są iryski ...
Od dziś muszę na jakiś czas wyeliminować z mojej palety i szarość payna i sepię ... taki piękny kolor ale brudzi . Od dziś więc od nowa uczę się mieszać żółcienie z niebieskimi

i zastąpię sepię brązem vandyk

- kochałam go kiedyś, ale wymalowałam i nie dokupiłam zastępując sepią ...
No cóż, człowiek się całe życie uczy